Zalety humanistów na rynku pracy
Zalety humanistów na rynku pracy
Co mówi bezrobotny humanista do pracującego humanisty? – Jednego hot-doga, poproszę. Takim smutnym dowcipem jeszcze kilka lat temu opisywano miejsce osób z wykształceniem humanistycznym na rynku pracy. Obecnie sytuacja stopniowo zmienia się na lepsze.
Mimo kryzysu gospodarczego pracodawcy doceniają zalety humanistów, rozwijają się też branże, w których humaniści znajdują zatrudnienie. Okazuje się też, że posiadają oni kluczowe dla sektora usług umiejętności – znajomość języków i kompetencje miękkie.
Humanista do niczego?
Kłopoty humanistów na rynku pracy związane są przede wszystkim z faktem, że rynek pracy jest jakoby „przesycony humanistami”, a humaniści „nie umieją nic konkretnego”. Ta opinia wciąż pokutuje wśród wielu pracodawców, ma jednak pewne uzasadnienie, związane z obecnym systemem edukacji. Według raportu Firmy Sedlak & Sedlak, analizującego rynek absolwentów w latach 2000–2008 liczba studiujących kierunki społeczne, pedagogiczne i humanistyczne wzrosła odpowiednio o 39%, 47% oraz 59%. Z kolei grono studentów kierunków inżynieryjno-technicznych zmniejszyło się o 42%. - W ciągu ostatnich kilku lat obserwowaliśmy trend, który można podsumować jednym hasłem: „Pracodawcy nie lubią humanistów, ponieważ nic nie potrafią” – komentuje Jakub Jański z Universum Polska. Niestety humanistów jest wciąż za dużo na rynku pracy, w związku z tym mają też większą konkurencję. - Pocieszające jest jednak to, że sektor usług zyskuje na znaczeniu. A tutaj kompetencje humanistów, jak na przykład znajomość języków obcych, umiejętności miękkie i komunikatywność odgrywają ogromną rolę – zauważa Jański.
Sektor usług szansą
W wielu branżach humaniści są nie do zastąpienia. Na polonistów czekają agencje PR, redakcje portali internetowych, na socjologów – rozwijająca się wciąż branża HR, na filologów i osoby biegle posługujące się językami obcymi – wielkie firmy outsourcingowe, świadczące usługi dla zagranicznych firm. Warunkiem pracy w outsourcingu jest znajomość języka obcego. Wtedy wystarczy tylko przeszkolenie dotyczące zakresu wykonywanych zadań np. księgowości. - Polska staje się potęgą sektora BPO, do którego możemy zaliczyć „miękkie” branże, jak: HR, finanse, consulting bądź księgowość. To tam właśnie najczęściej trafiają humaniści. Znajomość przynajmniej jednego jęz. obcego nie jest tak oczywista, jak się pozornie wydaje. Według badań Antal International aż 83 proc. kandydatów kłamie na temat jęz. obych. Czyli język, język, język... – radzi Jakub Jański. Opinie ekspertów potwierdzają badania. Warto zerknąć też na tegoroczny raport przygotowany przez firmę Manpower „Niedobór talentów”. Okazuje się, że na liście 10 najtrudniejszych do obsadzenia zawodów obok wykwalifikowanych pracowników fizycznych, kucharzy, kierowców, pracowników IT, znalazł się szereg zawodów wykonywanych zazwyczaj przez humanistów – jak pracownicy administracyjni, pracownicy hoteli i restauracji, pracownicy recepcji, menadżerowie projektów, a także pracownicy księgowości i finansów.
Zalety humanistów
Takie umiejętności „miękkie” jak zdolności interpersonalne, komunikacyjne, łatwość nawiązywania kontaktów, kreatywność, zdolność do negocjacji i rozwiązywania konfliktów nie są dodawane do ogłoszeń o prace przypadkiem - to kluczowe kompetencje w wielu branżach, a jednocześnie główne atuty humanistów na rynku pracy. Są niezbędne w sektorze usług, bardzo przydatne w handlu. - Trudność w znalezieniu pracy przez "humanistę" polega na tym, że rzadko posiadają specjalistyczną umiejętność, której można użyć od razu. – opowiada Jan Kłusak z firmy doradczo-szkoleniowej Personality inc. – Oczywiście siłą „stereotypowego” humanisty są umiejętności „miękkie”. Odnosząc się jednak do przykładowych kierunków studiów, tak zwanymi humanistami, mogą być np. psycholodzy, którzy świetnie spisują się, a wręcz są niezbędni, w takich dziedzinach jak: psychoterapia, cały HR - szkolenia, rekrutacja, doradztwo personalne, doradztwo zawodowe, coaching. Posiadają oni "twarde" kompetencje, jak np. analiza testów psychologicznych (i prawo do ich używania). Innym przykładem będzie filolog, który znajdzie pracę w dużych korporacjach międzynarodowych w dowolnej roli, a podstawą będzie znajomość języka – opowiada Kłusak.
Tomasz Zdun