Sonda: Dlaczego warto inwestować w szkolenia i rozwój projektu Turystyka?
Aleksander Miszalski, współwłaściciel firmy Hostel-Service, prezes stowarzyszenia Forum Dla Polski, w ramach którego prowadzi projekt Turystyka w Krakowie, stawiający sobie za cel poprawę sytuacji miasta w zakresie turystyki przyjazdowej
Szkolenia w turystyce mają bardzo wiele wymiernych plusów. Turystyka jest bardzo konkurencyjnym rynkiem. Fachowa obsługa klientów oraz nowoczesne zarządzanie podnoszą wydatnie konkurencyjność firmy poprzez poprawę efektywności, zadowolenia klientów i usprawnienie procesów. Oczywiście aby to osiągnąć potrzebujemy wyszkolonego personelu. Dbanie o szkolenia pracowników i podnoszenie ich kwalifikacji jest ważne także z innych względów: pracę w turystyce często rozpoczynają młodzi, niedoświadczeni ludzie. Szkolenia podnoszą ich motywację do pracy i do pozostania w branży oraz wynagradzają niewysokie początkowo płace. W naszej firmie korzystamy oczywiście ze szkoleń zewnętrznych, ale ze względu na specyfikę naszej branży i pewną pionierskość rozwiązań, opracowaliśmy też zestaw własnych szkoleń. Każdy menadżer przed rozpoczęciem pracy odbywa paromiesięczny cykl szkoleń, które składają się zarówno z teorii jak i z praktyki. Tylko poprzez szkolenie i rozwój pracowników oraz nas samych – przedsiębiorców, możemy dogonić Europę Zachodnią w zakresie metod i technik zarządzania.
Mariusz Dutkiewicz – przedsiębiorca turystyczny, właściciel krakowskiego hotelu Floryan i restauracji Vesuvio.
Szkolenia są potrzebne, by podnosić kwalifikacje i są niezbędne w każdym hotelu. Duże sieci hotelarskie mają opracowany własne systemy działań, obsługi klienta, systemy rezerwacyjne oraz pakiety szkoleń dla pracowników - przygotowywane są pod kątem pracy w danej sieci. Te właśnie systemy, doskonalone i przygotowywane przez lata, stanowią źródło przewagi nad hotelarzami i restauratorami nie działającymi w sieci, a którzy muszą dbać o jakość obsługi klienta we własnym zakresie. Dlatego każdy hotelarz pragnący odnieść sukces na rynku musi zwrócić uwagę na jakość przygotowania kadr i cały czas podnosić kwalifikacje zespołu. Tym bardziej, że dużo osób rozpoczynających pracę w hotelarstwie, w zawodach takich jak barman, kelner, czy recepcjonista to ludzie bardzo młodzi, jeszcze bez koniecznego doświadczenia. Sama szkoła gastronomiczna czy hotelarska nie jest w stanie w pełni przygotować do wykonywania zawodu. Przekazuje sporo potrzebnej wiedzy ogólnej i praktycznej, nie może jednak przekazać niezbędnego doświadczenia i specyficznych niekiedy umiejętności związanych z pracą w konkretnej firmie, które nabyć trzeba właśnie drogą szkoleń.
Podstawą jest też znajomość języków. W wypadku pracy na recepcji sam angielski już nie wystarcza, pożądane już jest, by pracownik potrafił płynnie porozumiewać się przynajmniej w dwóch językach obcych. Często pracę w turystyce podejmują osoby o innym wykształceniu, ale ich atutem jest właśnie znajomość języków i pasja, z jaką oddają się zawodowi. I takie osoby bardzo chcą się szkolić i warto na nie stawiać. Uważam, że najpilniej potrzebne są głównie szkolenia zawodowe, co nie znaczy, że menadżerowie nie muszą się doszkalać, bo każdy musi podnosić swoje kwalifikacje. W wypadku restauratorów często potrzebne są bardzo specyficzne szkolenia związane z określonymi produktami. Temu zapotrzebowaniu wychodzą naprzeciw nie tylko firmy szkoleniowe, ale też na przykład dystrybutorzy win, którzy nie tyko sprzedają swoje produkty, ale organizują „w pakiecie” z nimi bardzo profesjonalne kursy obejmujące m.in. sposób serwowania wina, wiedzę o gatunkach i rodzajach win, dobierania wina do potraw, oceny jakości i degustacji.
Tomasz Zdun