Diagnoza - Szkolenia dla branży turystycznej

Mała specjalizacja na uczelniach, brak różnorodnych ofert dla managerów – rynek szkoleń dla branży turystycznej w Małopolsce, choć ma kilka ciekawych propozycji, wciąż czeka na rozwinięcie skrzydeł.

Cykliczne szkolenia dla przedstawicieli branży turystycznej prowadzi m.in. Krakowska Izba Turystyki.

– Nasza oferta jest bardzo różnorodna – mówi Wacław Walicki, dyrektor biura zarządu KIT.

– Prowadzimy szkolenia poczynając od concierge, czyli obsługi klienta dla recepcjonistów i pracowników informacji turystycznej, po BHP. Zainteresowanie jest spore – podkreśla Walicki i dodaje, że rynek cierpi na brak szkoleń specjalistycznych.

– Dostępne są szkolenia ogólne np. z zarządzania personelem, ale brakuje kursów np. dla managerów hoteli. Zdaniem Katarzyny Gądek, szefowej Biura Marketingu Turystycznego Urzędu Miasta Krakowa, problem niewystarczającej specjalizacji występuje już na poziomie studiów wyższych.

- W programach kierunków związanych z turystyką brakuje propozycji choćby dla menedżerów w zakresie gastronomii, prowadzenia poszczególnych działów w hotelu czy specjalistów od turystyki biznesowej bardzo prężnie rozwijającej się w Krakowie. Co na to uczelnie? Kierunki związane z turystyką można policzyć na palcach jednej ręki. Na kilku z nich można znaleźć studia podyplomowe, które mogą przydać się osobom działającym w branży np. zarządzanie finansami firmy, ale zazwyczaj mają one charakter ogólny. Wyjątkiem jest np. Krakowska Akademia im. A.F. Modrzewskiego, która prowadzi dofinansowane w 100 proc. z funduszy unijnych studia dla osób, które chcą zostać nauczycielami przedmiotów związanych z turystyką w szkołach zawodowych oraz studia Nowoczesne technologie i strategie w biznesie turystycznym i hotelarskim.

- Nasi słuchacze to zazwyczaj osoby, które pracują w hotelach i chcą uzupełnić swoją wiedzę z zakresu turystyki albo stawiają pierwsze kroki w tej branży, w większości to absolwenci szkół wyższych, którzy niedawno ukończyli studia  – mówi Szczepan Urlik z Centrum Studiów Podyplomowych Krakowskiej Akademii im. A. F. Modrzewskiego.

- Niestety, porównując z latami wcześniejszymi, zainteresowanie studiami z zakresu turystyki stopniowo spada. Być może wynika to z mniejszego zapotrzebowania na pracowników z  tej branży, o czym mówią rożne raporty badające rynek pracy w Małopolsce.

Studia podyplomowe z zakresu nowoczesnych technologii i strategii w biznesie turystycznym i hotelarskim po 80 proc. dofinansowaniu z Europejskiego Funduszu Społecznego kosztują ok. 780 zł,  ale i tak jest problem z uzbieraniem wystarczającej liczby chętnych – dodaje. Dla porównania - koszt tych samych studiów podyplomowych  pełnopłatnych wynosi 3400 zł za całość. Szczepan Urlik zauważa, iż przepisy unijne w dużym stopniu ograniczają prowadzenie dofinansowywanych otwartych  dla wszystkich chętnych, specjalistycznych szkoleń branżowych.

- Nawet gdybyśmy prowadzili takie szkolenia, to zainteresowanie byłoby zdecydowanie mniejsze niż kierunkami, które nadają certyfikaty np. studia BHP czy Audyt wewnętrzny i kontrola finansowa – dodaje. Gdzie zatem szukać specjalistycznych szkoleń? Przedstawicielom branży turystycznej pozostają mniejsze szkoły prywatne i rozmaite instytucje szkoleniowe. Ich propozycje można znaleźć w portalu magazynu „Do celu” (www.do-celu.eu/malopolska). Ciekawostką na rynku szkoleń są kursy e-learningowe. Firma Kadra wysyła klientom na skrzynki mailowe kurs „Agroturystyka - Przedsiębiorczosć na wsi”, który opisuje „krok po kroku” etapy tworzenia gospodarstwa. W ofercie Galicyjskiej Szkoły Smaku można znaleźć kursy: barman i manager restauracji.

- Na ten ostatni przyjeżdżają ludzie z całego kraju. Powód? Tego typu szkoleń – specjalistycznych i praktycznych nie ma zbyt wiele – mówi Jacek Kotula, jeden z wykładowców. 50 proc. kursantów to ludzie na etapie otwierania własnych restauracji czy klubów, 30 proc. – osoby pracujące wcześniej jako kelnerzy czy szefowie kuchni, przed którymi otworzyła się szansa awansu na stanowiska managerskie, pozostali to ci, którzy szukają pomysłu na biznes. Popularność kursów Kotula tłumaczy tym, że właściciele szkoły stawiają na praktyczny aspekt nauki.

- Najmocniejsza stroną kursów jest doświadczenie zawodowe kadry. To nie są szkolenia prowadzone przez paru nauczycieli, którzy przekazują wiadomości z książek, ale przez osoby z ogromnym doświadczeniem zawodowym. Kursanci mogą dowiedzieć się w jaki sposób współpracować z firmami np. alkoholowymi czy kawowymi, na co zwracać uwagę na początkowym etapie zakładania restauracji, by potem nie płacić za błędy - wylicza Kotula. Jego zdaniem osobom zaczynającym działać w branży gastronomicznej największe kłopoty sprawiają kwestie zarządzania ludźmi. A cała branża ma problem z słabo wyszkolonym personelem.

– Pod tym względem w wielu miejscach jest bardzo źle. Ci, którzy byli dobrzy wyjechali za granicę – twierdzi Jacek Kotula. - Jakość usług świadczonych w turystyce opiera się o kadry – podkreśla Paweł Mierniczak, dyrektor Małopolskiej Organizacji Turystycznej - Dążenie do doskonałości i szkolenia się jest tak naprawdę potrzebne na każdym etapie pracy zawodowej. Rynek pracy, przez ostatnie lata, został w dużej mierze wydrylowany przez możliwość podjęcia pracy w krajach Unii Europejskiej. Duża część kadr pracujących w turystyce skorzystała z tej możliwości i wyjechała na zachód. Teraz turystów jest mniej, ale dobrze wyszkolone kadry są i będą potrzebne bo branża turystyczna będzie się w Polsce i Małopolsce rozwijać – dodaje szef MOT.

Joanna Jałowiec

Wyszukaj szkolenie

Wybrane szkolenia:

wszystkie szkolenia