Coaching - Perfekcyjny szef słucha pracownika

Czy w czasie kilkudniowego szkolenia można dowiedzieć się, jak dobrze zarządzać zespołem? Czy osoba, która nigdy nie miała do czynienia z coachingiem, jest w stanie poznać choć ułamek możliwości, jakie daje ten system?

Takie pytania towarzyszyły mi od momentu, kiedy zapisałam się na trzydniowe warsztaty „Coachingowy styl zarządzania” prowadzone przez trenerki Maję Wilczyńską i Agnieszkę Bugaj, certyfikowanych couchów Erickson College International. Coaching znałam dotąd jedynie z opowiadań. Wiedziałam, że jest metodą pracy polegającą na koncentracji na działaniach, wyzwalającą kreatywność i nastawioną na cele klienta, często działającego w zupełnie nieznanym dla coacha środowisku. I zarazem metodą bardzo skuteczną, bo opartą na rozwiązaniach nie narzucanych odgórnie ale wypracowanych przez osobę, która mierzy się z danym problemem w życiu zawodowym czy prywatnym.

Szkolenie składało się z dwóch etapów. Pierwszym z nich, były intensywne trzydniowe warsztaty, w czasie których poznaliśmy kluczowe w zarządzaniu ludźmi umiejętności i narzędzia coachingowe. Drugi – to program sześciu indywidualnych sesji coachingowych. Celem pierwszego dnia warsztatów było uświadomienie, na czym polega m.in. sztuka świadomej komunikacji i zadawania pytań otwartych. Dowiedzieliśmy się, że podstawą coachingu jest przekonanie o tym, że to klient ( a w przypadku coachingowego stylu zarządzania – pracownik) sam najlepiej wie, jak osiągnąć sukces.

Dla niektórych było to sporym zaskoczeniem. Zazwyczaj rolą szefa jest bowiem wydawanie poleceń i obmyślanie planu działania, a nie zastanawianie się wspólnie z pracownikiem, jaki ma pomysł na rozwiązanie problemu. Nasze trenerki zamiast tradycyjnego postrzegania rozwiązań w kategoriach „przyczyna - skutek” zaproponowały szukanie punktu, w którym przyłożenie najmniejszego wysiłku spowoduje jak największe zmiany w całym systemie.

Nasza grupa złożona z doświadczonej kadry menedżerskiej i nowicjuszy, po krótkim wykładzie, przeszła do ćwiczeń w dwuosobowych zespołach. I tu niespodzianka : gdy przez chwilę wcieliłam się w coacha udało mi się zainspirować koleżankę z grupy do dodatkowych działań, a kiedy zamieniłyśmy się rolami, przekonałam się o tym, że pomoc osoby z zewnątrz pomaga wyzwolić pokłady motywacji koniecznej do podjęcia określonych działań, ale nie zawsze do końca uświadomionych. Podobne reguły panowały już do końca warsztatów. Krótkie wykłady teoretyczne poparte przykładami, przeplatane były niemal od razu ćwiczeniami poznanych narzędzi. Dowiedzieliśmy się również, w jaki sposób i w jakich sytuacjach można je z powodzeniem stosować, nie będąc przy tym doświadczonym coachem. Przykład? Koło stosowane w ocenie pracowników i pozwalające zobaczyć, jakie umiejętności są dla nich ważne i jakie stawiają sobie cele. Dzięki formule opartej na ćwiczeniach, mogłam od razu przekonać się, jak teoria sprawdza się w praktyce. W mojej ocenie była to największa wartość warsztatów. I choć perfekcyjnym szefem po trzydniowym szkoleniu na pewno nie zostanę, nauczyłam się jak aktywnie słuchać ludzi i co zrobić, by uruchomić ich potencjał. Przekonałam się również, że warto stale podnosić swoje kwalifikacje – rozszerzanie horyzontów i nauka nowych umiejętności daje satysfakcję.

Joanna Jałowiec

Wyszukaj szkolenie

Wybrane szkolenia:

wszystkie szkolenia