Polki przedsiębiorcze - chcą, czy muszą?
Ilona Łęcka - Mieszka w Krakowie i w Zakopanem. Ma wykształcenie pedagogiczne, studiowała polonistykę i komparatystykę. Rok temu skończyła studia. Próbowała znaleźć pracę w zawodzie nauczyciela, ale bezskutecznie. Jest mamą trójki dzieci. W najbliższej przyszłości planuje założyć własną firmę zajmującą się organizacją i animacją imprez dla dzieci. Udało jej się zakwalifikować do programu „Formuła sukcesu” prowadzonego przez Urząd Pracy w Zakopanem. W ramach programu piętnaście osób weźmie udział w szkoleniach, dziesięć najlepszych biznesplanów (w tym pani Ilony) otrzyma dofinansowanie. Nasza bohaterka zamierza wykorzystać pieniądze na zakup sprzętu grającego i szeroko pojętą reklamę – ulotki, ogłoszenia, logo, druk wizytówek. Chce organizować imprezy dla przedszkoli i na indywidualne zamówienia. – W czasie kursu w PlinEU przekonałam się, że jestem w stanie założyć własną firmę i że się do tego nadaję – podkreśla pani Ilona. Wybór profilu firmy był prosty – przez sześć lat sezonowo zajmowała się animacją imprez dla dzieci i postanowiła wykorzystać to doświadczenie. – Wiem, czego oczekują rodzice, dyrekcja przedszkoli i same dzieci.
Wiele kobiet, które po okresie zajmowania się dziećmi decyduje się na powrót do pracy, jako cel stawia sobie znalezienie bezpiecznego zatrudnienia, najchętniej na etacie i w stabilnej organizacji – jak urząd, szkoła lub korporacja o uznanej pozycji rynkowej. Takie oczekiwania są zrozumiałe, biorąc pod uwagę fakt, że taki powrót to życiowa rewolucja dla całej rodziny, a jej dokonanie wiąże z koniecznością wprowadzenia sporej ilości zmian dla wszystkich jej członków. Dzieci idą do żłobka/przedszkola lub zostają z nianią, a mąż, jeśli decyduje się na wspieranie żony, bierze na siebie niektóre obowiązki domowe, rezygnując np. z dokształcania się czy z awansu. Jednym słowem zmiana, zmiana, zmiana i mnóstwo kompromisów życiowych, czyli coś, czego na ogół boimy się i od czego stronimy.
Skąd w takim razie tak wysoka pozycja Polek w rankingach przedsiębiorczych kobiet? Pol ki na skalę dużo wyższą niż średnia europejska samozatrudniają się, tworząc miejsca pracy dla siebie i innych. Badania wskazują, że Polki trochę chcą i na pewno potrafią prowadzić firmy, ale też są do tego często „zmuszone” sytuacją na rynku pracy. Pracodawcy nierzadko boją się zatrudnić matkę trojga czy czworga dzieci, przyjmując założenie, że nie będzie ona dyspozycyjnym i efektywnym pracownikiem. Sytuacja kobiet powracających na rynek pracy jest szczególnie trudna w czasach wysokiego bezrobocia, gdy ofert jest mało, a pracodawcy mają duży wybór kandydatów do pracy.
Pani Ilona zweryfikowała negatywnie swoje możliwości znalezienia zatrudnienia w szkole, decydując się na pracę przy organizacji i animacji imprez dla dzieci. Dużym plusem w tym przypadku jest doświadczenie pani Ilony w branży, w której firma ma funkcjonować, znajomość rynku, którą zdobyła podczas kilku lat pracy sezonowej oraz świadomość swoich możliwości i potrzeb. Wie dokładnie, na co będzie chciała wydać pozyskane fundusze. Co więcej, pani Ilona przekonała się, że tego typu działalność może pogodzić z wychowywaniem dzieci, co zmniejsza prawdopodobieństwo niemiłych niespodzianek w tym zakresie w przyszłości.
Często mamy wracające na rynek pracy nie rozpatrują w ogóle założenia własnej działalności, gdyż obawiają się zbyt dużego zaangażowania w pracę oraz ryzyka związanego z niepewnością, czy całe przedsięwzięcie się powiedzie. Jednak po pewnym czasie przekonują się, że spostrzegały siebie w podobnie stereotypowy sposób jak niektórzy pracodawcy. Nierzadko po okresie rozważań i rozpoznawania sytuacji okazuje się, że taki sposób na pracę staje się coraz bardziej atrakcyjny, ponieważ daje możliwość wykorzystania posiadanych kompetencji i pasji, niejednokrotnie pozwalając na elastyczny sposób działania, a także na osiągnięcie znacznie wyższych dochodów niż praca na „bezpiecznym” etacie.
Bardzo dużym udogodnieniem są projekty wspierające kobiety w samozatrudnieniu. Możliwe do uzyskania wsparcie szkoleniowe i dotacje są dla wielu kobiet jedyną szansą na powrót do aktywności na rynku pracy w bezpieczny sposób. Pani Ilona w założeniu własnej firmy zobaczyła najlepszy dla siebie sposób na aktywność zawodową pozwalającą godzić pracę z wychowywaniem trójki dzieci, ale każdy sam musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy działalność gospodarcza to coś właśnie dla niego. Niewątpliwie, mimo iż łączy się z dużym wysiłkiem włożonym w rozpoczęcie i wypromowanie swoich działań, może być ona szansą na zrealizowanie planów zawodowych i ambicji, wykorzystanie w praktyce własnej wiedzy i umiejętności, a tym samym sposobem na uniknięcie bezrobocia.
Jolanta Nosal
Monika Bąk
Jolanta Nosal, psycholog i doradca zawodowy. Od kilkunastu lat pracuje z osobami zainteresowanymi planowaniem ro- zwoju zawodowego i zmianą swojej drogi zawodowej.
Monika Bąk jest psychologiem oraz doradcą zawodowym. Pracuje w Stowarzyszeniu Doradców Europejskich PLinEU w Krakowie (www.plineu.org).