Jak zostać menedżerem - wywiad z Maciejem Rzepkowskim, trenerem specjalizującym się w szkoleniach dla wyższej kadry zarządzającej.
Redakcja: Jak wygląda typowa ścieżka rozwoju zawodowego dyrektora np. zarządzającego w danej firmie?
Maciej Rzepkowski:
– Nie wiem, czy można mówić o typowej, modelowej ścieżce rozwoju zawodowego dyrektora zarządzającego. Istnieją różne drogi i zależą zarówno od danej osoby, stopnia rozwoju i kultury organizacyjnej firmy, jak i przyjętej w tym zakresie strategii. W organizacjach, w których funkcjonuje system planowania kariery, wyszukiwania i promowania potencjalnych liderów, bądź inne programy rozwojowe, odpowiedź wydaje się łatwiejsza. Mocno upraszczając – osoba, która ma odpowiednie wykształcenie, oczekiwany potencjał, określoną pozycję i mówiąc wprost, „sprawdza się” – otrzymuje szerokie możliwości dalszego rozwoju, zdobywa doświadczenie, przechodzi kolejne szczeble, żeby finalnie pełnić rolę dyrektora. Może zaczynać pracę w dowolnej branży ja- ko inżynier, specjalista, handlowiec, czyli cał- kowicie od podstaw. Nie ma też jednego czynnika sprawiającego, że otrzymuje awans; na ten fakt składa się wiele elementów, które można w ogólnym ujęciu podzielić na dwie grupy – „twarde” takie jak wykształcenie, odbyte kursy i szkolenia, zdobywane doświadczenie zawodowe i „wpisanie się” tym samym w nakreślony plan rozwoju, jak też elementy „miękkie” takie jak pewne pożądane, określone cechy osobowości, umiejętność współpracy w grupie, swego rodzaju charyzma czy nieformalny autorytet.
W co powinna zainwestować osoba, która chce zostać menedżerem wyższego szczebla: studia podyplomowe, MBA, trening rozwoju osobistego?
– Najprościej – nie „w co”, ale w „kogo” – zdecydowanie w siebie, nieustannie i w szerokim zakresie. Wykształcenie i ciągły rozwój jest istotny, czy to będą studia podyplomowe, MBA, studia doktoranckie – tak, to jest ważne. Niemniej jednak ważny jest rozwój osobisty, zdobywanie praktycznego doświadczenia i „charakter lidera”. Wcale nie jest powiedziane, że osoba, która jest świetnym inżynierem, dodatkowo ukończyła z wyróżnieniem studia MBA i ma naprawdę dużą wiedzę zawodową, będzie dobrym menedżerem! Może spełniać wysokie warunki formalne i … nic z tego, nie sprawdzi się, bo może zabraknąć pewnych cech osobowości, czy mniej docenianych, a jak życie pokazuje – ogromnie ważnych umiejętności „miękkich”.
Co liczy się bardziej w przypadku awansu: wykształcenie czy doświadczenie?
– Istotne jest zarówno wykształcenie jak i doświadczenie. Można jednak stwierdzić, że im stanowisko wyższe w strukturach firmy, tym bardziej liczy się szeroko rozumiane doświadczenie nie tylko zawodowe, ale i życiowe. W przypadku, kiedy stanowisko wiąże się z zarządzaniem ludźmi, właśnie doświadczenie i pewne cechy osobowości grają większą rolę niż samo wykształcenie, które wydaje się być dziś czymś oczywistym.
Czy zdarza się, że menedżerami czy dyrektorami zostają stosunkowo młode osoby?
– W latach 90. było więcej młodych menedżerów niż teraz. Rynek się ustabilizował i szuka nie tylko energii i potencjału, ale również (czy może przede wszystkim) doświadczenia. Należy też pamiętać, że młodzi menedżerowie z lat 90. którzy się sprawdzili – nadal są jeszcze w pełni sił i z bagażem doświadczenia, więc szybko nie ustąpią miejsca. Z drugiej strony dziś także bywa, że menedżerami zostają młode osoby, należy jednak pamiętać, że zostać menedżerem, nie znaczy jeszcze sprawdzić się na takim stanowisku. To, czy stosunkowo młody menedżer sprawdzi się, zależy (poza nim samym) od wielu czynników; osobiście uważam, że pełnienie ważnych funkcji zarządczych przez stosunkowo młodych ludzi może być zarówno bezcennym doświadczeniem, jak też niebezpieczną pułapką. Innymi słowy – wyobrażenia są często zupełnie różne niż rzeczywistość i bez sporego doświadczenia, pewnej pokory i właściwego przygotowania można więcej stracić niż zyskać.
Jakie cechy powinna posiadać osoba, która chce zrobić karierę jako dyrektor?
Przede wszystkim musi to być osoba o wysoko rozwiniętych umiejętnościach komunikacyjnych, zorganizowana, zmotywowana i umiejąca motywować, a więc posiadająca swego rodzaju charyzmę, to „coś” co pociągnie za sobą innych. Taka osoba buduje dobrą atmosferę i klimat zaufania, ma autorytet nieformalny w zespole. Musi być jednocześnie asertywna i empatyczna, co niektórym wydaje się niemożliwe, a jednak da się pogodzić! Z pewnością istotna jest też dobrze pojęta pewność siebie, ale i dystans do własnej osoby, pewna konieczna doza pokory i chęć ciągłego uczenia się, nieustannej pracy nad sobą.
Z jakich metod wspierających osobisty rozwój i karierę np. coachingu korzystają dyrektorzy?
Dyrektorzy korzystają z wielu metod, począwszy od podnoszenia swoich kwalifikacji na studiach podyplomowych (często MBA), poprzez kursy specjalistyczne, po szkolenia i warsztaty różnego rodzaju i o różnej tematyce. Przykładowo w ostatnich latach istnieje rzeczywista potrzeba prowadzenia warsztatów z zakresu efektywnej komunikacji oraz organizacji czasu pracy (zarządzanie sobą w czasie). Dużym powodzeniem cieszą się także szkolenia integracyjne bądź antystresowe (w tym tzw. survivalowe) „warsztaty plenerowe” dla kadry menedżerskiej, gdzie z dala od miejsca pracy współdziała się w grupie w nietypowych warunkach, rozładowuje nagromadzone emocje i uczy, jak z nimi walczyć na co dzień. Oczywiście niektórzy korzystają także z takiej formy rozwoju, jaką jest coaching, ale nie jest to praktyka powszechna.
Czy wykształcenie humanistyczne jest przeszkodą dla osób, które chcą pracować na wysokich stanowiskach?
Patrząc przez pryzmat poszukiwania pracy na wysokim stanowisku „z ogłoszenia” i stawianych tam wymagań, to osoby z wykształceniem ekonomicznym bądź technicznym raczej będą miały większe szanse. Z drugiej strony wykształcenie humanistyczne może być często atutem, na rynku pracy często spotyka się osoby, które dążąc do celu, jakim jest praca na stanowiskach związanych z zarządzaniem, ukończyły kierunkowe studia podyplomowe i świetnie się sprawdzają w tym, co robią. Ważniejsze chyba jest, żeby naprawdę wiedzieć, co chce się robić i konsekwentnie rozwijać się w tym kierunku. Znam osobiście wielu ludzi z wykształceniem humanistycznym bardzo dobrze radzących sobie na wysokich, eksponowanych stanowiskach, którzy nigdy nie mieli tego dylematu – po prostu wiedzieli, co chcą robić, wybrali określoną drogę i dziś są zawodowo spełnieni.
Dziękujemy za rozmowę. Rozmawiała Joanna Jałowiec