Jak zostać dobrym trenerem? - sonda
Dorota Uliasz, trener i menedżer projektów w Human Factor:
– W moim środowisku najwięcej jest trenerów, którzy ukończyli studia psychologiczne. Nie jest to jednak warunek. Same studia nie przygotowują bowiem do pracy trenera, ale z tego powodu, że w ich ramach można dowiedzieć się o pracy z grupą czy z różnymi typami osób, mogą pomóc i pewnie dlatego dużo osób ma takie właśnie wykształcenie. Z drugiej strony często pracuję dla tzw. trenerów wewnętrznych, czyli osób, które wewnątrz swojej firmy prowadzą szkolenia. Są to eksperci w swoim zawodzie (np. informatycy, prawnicy, sprzedawcy, ekonomiści), którzy uczą innych pracowników w swojej organizacji. To jest przykład trenera, który w dużej mierze bazuje w pracy szkoleniowej na swoim doświadczeniu. I w pierwszym przypadku (osoby, które ukończyły psychologię) i w drugim przypadku (trenerzy wewnętrzni), czy też w innych sytuacjach ważne jest, by osoby, które chcą zostać trenerami, zostały przygotowane do prowadzania zajęć metodami interaktywnymi. W zawodzie trenera są dwie ważne kwestie: predyspozycje – faktycznie łatwiej nauczyć tego zawodu np. osobę, która nie boi się wystąpień publicznych (nie stresuje się) i jest otwarta na innych. Oprócz tego są oczywiście kompetencje, które można rozwijać. Ich zakres zależy od zadań trenera. Kluczowe są tzw. kompetencje społeczne – ułatwiające pracę z grupą. Jeśli jednak zadaniem trenera jest również przygotowywanie szkoleń, to ważna jest np. umiejętność analitycznego myślenia, czy też po prostu umiejętność poprawnego pisania (gdy tworzy materiały i ćwiczenia szkoleniowe).
Paweł Olesiak, certyfikowany trener i coach biznesowy w Ensize Consulting Group:
– Składa się na to wiele różnych elementów, w tym warsztat pracy trenerskiej, umiejętność prezentowania, nawiązywania kontaktu z grupą, znajomość zagadnienia i rzecz dla mnie najważniejsza, dodatkowe wieloletnie doświadczenie z pracy poza salą konferencyjną. Jak to się stało, że wspólnie z moimi kolegami po fachu, Pawłem Bernasiem i Adamem Żarnowskim z Ensize Consulting Group zostaliśmy „dobrymi” trenerami? Jesteśmy znani z tego, i nie boimy się o tym mówić, że nasze szkolenia składają się również z przerw. Drugim podstawowym elementem sukcesu jest śmiech, bo dzięki temu, że ludzie się śmieją „tworzą się w nich szczeliny i wiedza łatwiej wchodzi…” no i zdecydowanie trudniej zasnąć…, zwłaszcza, kiedy krzesła są bardzo wygodne. Jako trzeci ważny element wymieniłbym fakt, że dla zobrazowania różnych zagadnień bardzo chętnie sięgamy po przykłady z życia, korzystamy z opowiadań i metafor. Uczestnicy bardzo to lubią i cenią sobie w szkoleniach. To również bardzo uwiarygodnia osobę trenera. Zatem na zakończenie mała metafora: Pewien skrzypek zagrał wspaniały koncert Beethovena i zapytany o przyczynę swojego sukcesu, odparł w ten sposób: Mam wspaniałą muzykę, wspaniały instrument. Jedyne, co muszę zrobić, to połączyć to wszystko w całość i usunąć się w cień… Parafrazując, to samo realizujemy w swojej pracy trenerskiej na naszych szkoleniach: Spotykamy się ze wspaniałymi ludźmi, mamy bardzo dobry materiał i jesteśmy doskonale przygotowani – jedyne, co musimy zrobić, to połączyć to wszystko w całość i usunąć się w cień…
Marek Kucab, trener wewnętrzny dużej firmy ogólnopolskiej branży laboratoryjnej:
– Istnieje wiele „receptur” na zostanie idealnym trenerem. Mnie przekonują sugestie doświadczonych kolegów i koleżanek, że dobrym trenerem jest ten, kto potrafi dokonać w uczestnikach pewnej przemiany. Dobry trener, prowadząc szkolenie, ułatwia uczestnikom zmianę w trzech zasadniczych elementach: wiedzy, umiejętności oraz motywacji. Zmierza do tego, realizując założony wcześniej i przemyślany cel. Jak posiąść takie umiejętności? Na pewno liczą się pewne predyspozycje osobiste, pozwalające prowadzić spotkanie z ludźmi: otwartość, umiejętność formułowania myśli, komunikatywność itp. Znam świetnych trenerów absolwentów politologii, polonistyki, zarządzania czy również kierunków inżynierskich. Jest to związane poniekąd z obszarem szkoleniowym, w którym chcą się poruszać zawodowo. Ze swojego doświadczenia wiem, że przy pracy z grupami przydaje się wiedza psychologiczna, niezależnie od tematyki wybranej przez trenera. Ważna jest szkoła trenerska – tutaj uczymy się stosowania odpowiednich narzędzi, specyfiki prowadzenia szkoleń, organizacyjnej strony. Duże znaczenie ma zakres zajęć praktycznych, podczas których przyszli adepci sztuki trenerskiej mogą się wypróbować pod okiem doświadczonych trenerów. Po szkole, a czasami równolegle z nią warto zaangażować się w charakterze praktykanta w firmie szkoleniowej. Nie jest to łatwe, ale przynosi ogromny bagaż doświadczenia. Nie można zapominać o ciągłym pogłębianiu kompetencji. Zarówno w zakresie określonej specjalności (zarządzanie, komunikacja, kierowanie, obsługa klienta) jak i w zakresie ogólnej wiedzy o metodach szkoleniowych, technikach itp. Służy temu udział w rozmaitych klubach trenerskich, kursach, szkoleniach czy zjazdach trenerów.
Redakcja