Szkolenia na miękko

Szkolenia miękkie” służą uzyskaniu umiejętności osobistych, np. obsługi klienta, odporności na stres, sztuki negocjacji, autoprezentacji, pracy w zespole. Choć zawierają elementy psychologii, nie można o nich powiedzieć, że to kursy psychologiczne.

Często pracodawcy, a i sami pracownicy, nie doceniają szkoleń miękkich. To dlatego, że efektów takich zajęć nie widać od razu. O ile szkolenie z umiejętności komputerowych daje wymierny efekt w postaci twardej wiedzy, np. jak korzystać z nowego programu, o tyle kurs negocjacji takich wyników nie daje natychmiast. Potrzeba czasu, żebyśmy „przetrawili” zdobytą na warsztatach wiedzę i przełożyli ją na naszą pracę. Ten mechanizm jest trudny do zrozumienia szczególnie dla pracodawcy, który opłaca szkolenie. Szefowi wydaje się, że skoro płaci, efekt powinien być natychmiastowy.

– Szkolenia miękkie doceniają przede wszystkim duże korporacje. Kadra kierownicza, często wykształcona na Zachodzie, wie, jak ważny jest rozwój pracownika w tej sferze i nie boi się inwestować w takie szkolenia. Trudniej do nich namówić małe i średnie przedsiębiorstwa – mówi Aldona Michalak, psycholog i trener.

 – Poza tym, w przypadku szkoleń miękkich, ktoś, kto bierze w nich udział powinien być dobrze zmotywowany, a to oznacza, że ma świadomość, co takie kursy mogą mu dać i chce z wiedzy trenerów skorzystać. Jeśli ktoś nie jest przekonany, niczego nie wyniesie z takich zajęć – dodaje.

Anna Kaźmierska, 32-letnia informatyczka, brała udział w warsztatach rozwoju osobistego. Jak twierdzi, zdecydowała się wziąć udział w takim szkoleniu, bo chciała zmienić pracę, ale wciąż nie mogła zdobyć się na to, by coś w tym kierunku zrobić.

– Ogarnęła mnie stagnacja, która mnie dosłownie paraliżowała. Nie czułam się dobrze w firmie, miałam wrażenie, że jestem pod ścianą, ale nie miałam siły temu przeciwdziałać – opowiada.

Skorzystała z dwumiesięcznych warsztatów prowadzonych przez wykwalifikowanych trenerów rozwoju osobistego.

– Dzięki tym zajęciom inaczej spojrzałam na siebie. Uświadomiłam też sobie własne ograniczenia i, co najważniejsze, odważyłam się na zmiany. Miesiąc po szkoleniu zmieniłam pracę – mówi.

Specjaliści podkreślają, że w przypadku szkoleń miękkich ważny jest poziom trenerów.

– Firma, która prowadzi takie szkolenia, musi mieć rekomendacje uczestników. Trzeba też zwracać uwagę na to, kto szkoli. Trener musi odznaczać się dojrzałością życiową i doświadczeniem, które pozwoli mu pokierować takimi warsztatami. Ktoś niedoświadczony i niedouczony może zrobić kursantom dużą krzywdę – twierdzi Aldona Michalak. Jak sprawdzić trenerów? Trzeba pytać o to, czy mają odpowiednie certyfikaty, które upoważniają do prowadzenia tego typu zajęć. Tych, którzy nie chcą ich pokazać, lepiej omijać z daleka.

HS

Wszechnica UJ

Przykładowe szkolenie miękkie

Sztuka prezentacji

Organizuje Wszechnica Uniwersytetu Jagiellońskiego. Szkolenie dla studentów i doktorantów, pracowników firm oraz pracowników naukowych. Uczestnicy kursu muszą posiadać podstawową znajomość obsługi komputera. W programie 20-godzinnego szkolenia: zajęcia z aktorem z zakresu dykcji, z psychologiem o pokonywaniu stresu i zachowaniu w trudnych sytuacjach, elementy kompozycji slajdów, oprogramowanie PowerPoint, wykonywanie prezentacji multimedialnych. Koszt: 350 zł. Termin: 9 maja 2009 r. Więcej informacji: Agata Gemser- Wrębiak, tel. (012) 424 08 50, mail – agata@wszechnica.net.

Wyszukaj szkolenie

Wybrane szkolenia:

wszystkie szkolenia