Sonda: Kryzysowo w Małopolsce?

Dr Sławomir Kopeć, prezes Krakowskiego Parku Technologicznego (spółka zarządza „krakowską specjalną strefą ekonomiczną”):

 – Sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie. O ile na początku roku nie widzieliśmy szczególnych zagrożeń dla działalności firm w „specjalnej strefie ekonomicznej”, to w ciągu ostatnich kilku tygodni sytuacja znacząco się pogorszyła. Kilka ważnych pro ektów inwestycyjnych zostało zawieszonych i nikt nie jest w stanie powiedzieć, kiedy zostaną wznowione. Obserwujemy negatywne skutki kryzysu, choć – na razie – nie na skalę, która by nas przerażała. Problemy – oprócz zawieszonych inwestycji – zgłaszają nam pojedyncze firmy. Jako Krakowski Park Technologiczny prowadzimy normalną działalność, rozszerzamy strefę ekonomiczną. Jeśli chodzi o to, na ile kryzys dotknął Małopolskę, to – podobnie jak na całym świecie – problemy widać w branży motoryzacyjnej czy przemyśle chemicznym, natomiast dobrze radzi sobie branża outsourcingu. W tym ostatnim przypadku należy się spodziewać, że rynek może się rozwinąć w związku z relokacją usług dla biznesu z innych krajów, bo duże firmy szukają teraz nowych i tańszych lokalizacji.

Monika Miśta, studentka uniwersytetu Jagiellońskiego:

– Interesuję się public relations, reklamą, negocjacjami handlowymi. Planowałam podjąć pracę związaną z wyżej wymienionymi branżami. Do tej pory, podczas studiów, pracowałam w różnych miejscach, a ostatnio postanowiłam zainwestować w siebie i odbyłam praktyki w dziale promocji dużej profesjonalnej firmy. Teraz, mimo aktywnych poszukiwań, nie znalazłam ciekawej oferty. Na stronach portali i gazet nie ma konkretnych ogłoszeń, a ja nie mogę wciąż pracować jako wolontariuszka. Przykre jest to, że pomimo ogromnych chęci nie mogę realizować swoich planów i pomysłów, bo środowisko public relations w Krakowie jest zamknięte i bardzo trudno się przebić. Jeśli nie uda mi się znaleźć pracy związanej z moim wykształceniem i zainteresowaniami, zastanowię się nad powrotem do rodzinnej miejscowości i założeniem własnej firmy – sklepu internetowego. To awaryjne rozwiązanie podsuwają mi rodzice, którzy prowadzą własną firmę. Sprzedają wysokiej klasy zegarki i towary ekskluzywne. Na razie kryzys ich nie dotknął aż tak dotkliwie, jak innych przedsiębiorców. Jest wciąż sporo zamożnych osób, które są zainteresowane kupnem takich przedmiotów.

Not. JJ

Wyszukaj szkolenie

Wybrane szkolenia:

wszystkie szkolenia