40 tysięcy na pierwszą firmę

40 tysięcy na pierwszą firmę Nie chcesz szukać pracy po studiach? Pracujesz, ale twoje zajęcie cię nie satysfakcjonuje? A może zawsze marzyłeś, żeby być swoim własnym szefem? Małopolska Agencja Rozwoju Regionalnego po raz drugi daje Małopolanom szansę na start w biznes. Do szkoleń i warsztatów dorzuca 40 tysięcy zł.

Projekt, z którego pochodzą środki na założenie firmy, nazywa się „Zostań małopolskim przedsiębiorcą II”. W tym roku mamy już jego drugą edycję. Ponieważ ta zeszłoroczna cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, MARR postarała się o kolejne miliony z Unii Europejskiej.

STRZAŁ W DZIESIĄTKĘ

W zeszłym roku, dzięki dotacjom w ramach tego programu, powstały restauracje, firmy zajmujące się między innymi dogoterapią, badaniami w zakresie serwisów internetowych czy organizacją imprez integracyjnych z wykorzystaniem elektronicznego paintballa. 22 marca ruszył pierwszy w tegorocznej edycji konkursu nabór wniosków. Potrwa do końca maja. Tym razem konkurs podzielono na kilka edycji – dla Krakowa i pozostałych powiatów Małopolski. Ważna informacja jest taka, że w Krakowie wspierane będą wyłącznie innowacyjne pomysły na biznes, czyli takie, które funkcjonują w Polsce i Europie od bardzo niedawna i związane są na przykład z nowymi technologiami, medycyną, ekologią, czy biotechnologią. Kolejną, bardzo ważną wiadomością dla zainteresowanych dotacją jest to, że nie trzeba być zameldowanym w Małopolsce. Można tu mieszkać, ale wystarczy, że ktoś w regionie pracuje, studiuje, albo uczy się w szkole policealnej. To dobra wiadomość zwłaszcza dla studentów przyjezdnych, którzy, o ile swoją przyszłość zawodową chcą związać na przykład z Krakowem, mogą spróbować swoich sił w wyścigu po unijne granty. Kolejna istotna informacja – w tym roku nie trzeba mieć 15 proc. wartości dotacji, żeby ją dostać. W 2010 nawet pomysły, których autorzy nie mają własnego kapitału, mogą dostać wsparcie i zaistnieć na rynku. Żeby dostać pieniądze z Unii, nie trzeba również być zarejestrowanym bezrobotnym.

JAK UGRYŹĆ 40 TYSIĘCY?

Najważniejszy jest oczywiście pomysł. I dobry plan. Musisz wiedzieć, co chcesz zrobić, jak to wykonasz, trzeba też zastanowić się nad realnością pomysłu i przewidzieć, że poza dotacją przydadzą się też własne pieniądze, choćby do czasu, kiedy unijne granty wpłyną na konto. O to wszystko zapyta cię komisja, kiedy będzie oceniała pomysł i kwalifikowała cię na szkolenia, po których czeka 40 tys. zł. Jeśli pomysł już jest, wówczas trzeba sprawdzić, kiedy MARR będzie zbierał wnioski w danym powiecie. Te informacje oraz dokładny regulamin konkursu można znaleźć na stronach marr.pl oraz nowafirmamalopolska. pl. Później należy wypełnić formularz zgłoszeniowy (również dostępny na stronie) i przedstawić swój pomysł na firmę. Najlepsi zostaną zakwalifikowani do projektu, a to oznacza udział w obowiązkowych szkoleniach, spotkaniach z doradcami i intensywną naukę przez kilka tygodni. Rundę tych warsztatów kończy samodzielne przygotowanie biznesplanów, a autorzy najlepszych z nich dostaną 40 tys. zł na własny biznes.

– Planujemy, że w sumie w szkoleniach weźmie udział 660 osób, spośród nich 440 otrzyma dotację w wysokości do 40 tys. zł, a 308 dodatkowo przez pół roku dostanie 800 zł miesięcznego wsparcia oraz doradztwo przy zarządzaniu – wyjaśnia Barbara Malczyk z MARR. Co cię dyskwalifikuje? Jedynie to, że w ciągu ostatniego roku już prowadziłeś działalność gospodarczą, wziąłeś już inną dotację, albo że chcesz zarejestrować firmę poza Małopolską. To jedyne przeciwwskazania.

Aneta Zadroga

 

Na dodatkowe punkty mogą liczyć osoby, które:

• w okresie 12 m-cy przed przystąpieniem do projektu straciły pracę nie z własnej winy,

• kobiety,

• osoby w wieku poniżej 25. roku życia lub powyżej 45. roku życia,

• osoby legitymujące się stałym bądź czasowym adresem zamieszkania na terenie gminy wiejskiej, miejsko-wiejskiej lub miasta do 25 tys. mieszkańców,

• osoby niepełnosprawne.

Wyszukaj szkolenie

Wybrane szkolenia:

wszystkie szkolenia