Kształcenie ustawiczne w praktyce - Lekarz skazany na edukację
Lekarze skazani są na kształcenie przez całe życie. W tym zawodzie, jak w żadnym innym, edukacja ważna jest między innymi dlatego, że bez sięgania po nowoczesną wiedzę nie da się skutecznie ratować zagrożonego życia pacjenta.
W przypadku medyków ciągłe poszerzanie wiedzy to nie tylko zawodowa konieczność, to moralny obowiązek wpisany w kodeks etyki lekarskiej, a także wymóg nałożony przez ministra zdrowia. „Średnio co cztery do pięciu lat wiedza medyczna staje się przestarzała w 50 proc., co znaczy, że po ośmiu, dziesięciu latach jest przestarzała w 75 proc. W wyniku tego w 12 –15 lat po otrzymaniu dyplomu lekarz, który nie uczy się stale, jest jedynie jedną ósmą pełnego lekarza”. Te słowa G. Salvatorego (cytat za GazetaLekarska. pl) najlepiej obrazują, jak ważne jest kształcenie ustawiczne lekarzy.
Ciągły, dynamiczny rozwój wiedzy medycznej wymusza jeszcze większą niż dotychczas konieczność stałego uzupełniania kwalifikacji. Problem z ciągłym dokształcaniem się mają przede wszystkim lekarze pracujący samodzielnie, oderwani od akademickich ośrodków i szpitali, gdzie podnoszenie umiejętności następuje poprzez ciągłą wymianę wiedzy z zespołem.
KSZTAŁCENIE NAKAZANE
Kodeks etyki lekarskiej mówi: „Powinnością każdego lekarza jest uzupełnianie, doskonalenie wiedzy i umiejętności zawodowych, a także przekazywanie ich swoim współpracownikom”. W większości krajów zachodnich sprawa ciągłego kształcenia lekarzy została uregulowana prawnie. W państwach takich jak USA, Australia, Wielka Brytania lekarz, który nie udokumentuje podnoszenia swoich kwalifikacji, może nawet stracić prawo wykonywania zawodu. Inne kraje, jak np. Dania, Belgia czy Niemcy zrezygnowały ze strategii kija na rzecz marchewki, zachęcając do kształcenia systemem nagród i ulg.
W Polsce sprawę uregulowało rozporządzenie ministra zdrowia, według którego lekarze mają dokumentować działania na rzecz podnoszenia swoich umiejętności, gromadząc specjalne punkty edukacyjne przyznawane m.in. za udział w kursach, seminariach, konferencjach, kongresach, prenumeratę prasy specjalistycznej.
W ubiegłym miesiącu w mediach pojawiły się artykuły podsumowujące pierwszy czteroletni okres rozliczeniowy, który zakończył się w listopadzie ubiegłego roku. Okazało się, że mniej niż 50 proc. lekarzy uzyskało wymaganą liczbę 200 punktów. – Nie znaczy to, że pozostali są niedouczeni – zapewnia w „Gazecie Prawnej” wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Włodarczyk.
ZACHĘTY ZAMIAST KAR
Rozporządzenie Ministra nie przewiduje sankcji za brak dotrzymania obowiązku doskonalenia zawodowego. Mimo to opłaca się zbierać punkty. Przede wszystkim mają one duże znaczenie dla pracodawców. Ogrywają też ważną rolę w wypadku przystąpienia do konkursu na stanowisko kierownicze.
Istnieje wiele form kształcenia ustawicznego dla lekarzy: wykłady, konferencje, literatura specjalistyczna. Według danych Naczelnej Izby lekarskiej ponad trzy czwarte lekarzy w Polsce korzysta z internetu. Swoją wiedzę mogą poszerzać nie tylko dzięki specjalistycznym portalom medycznym, ale również stronom, takim jak www.medycyna.org.pl (Medyczna Platforma Edukacyjna), która oferuje kształcenie za pomocją e-learningu. Ciekawa inicjatywa to także www.TVNMed.pl – specjalistyczny portal, który jest zbiorem edukacyjnych materiałów multimedialnych. Użytkownicy tych stron mogą zdobywać punkty edukacyjne przez internet.
Tomasz Zdun